Dzieje niezwykłej kolekcji wiatrówek

Od kiedy sięgam pamięcią zawsze fascynowała mnie broń palna. Postanowiłam więc zacząć kolekcjonować wybrany typ broni. Dość szybko zorientowałam się, że w naszym kraju bardzo trudno jest zostać posiadaczem broni, gdyż uzyskanie pozwolenia na posiadanie jakiejkolwiek broni palnej graniczy z cudem. Jedynym wyjściem było posiadanie wiatrówek, gdyż są one najłatwiej dostępne i nie ma większych problemów z ich zakupem, użytkowaniem i w ogóle posiadaniem. Tak więc zaczęłam kolekcjonować wiatrówki. Moim pierwszym nabytkiem była wiatrówka pistolet. Gdybym wtedy wiedziała jak potoczą się losy mojej przyszłej kolekcji, to bym się zastanowiła czy w ogóle kupować broń... Otóż, gdy stałam się już posiadaczką dwustu pięćdziesięciu trzech wiatrówek pistoletów, okradziono mój dom. Oczywiście zniknęły tak cenne rzeczy jak nowy telewizor plazmowy i zabytkowa biżuteria, ale to co mnie najbardziej zabolało to strata moje kolekcji wiatrówek. Kilka miesięcy później przeczytałam w gazecie o napadzie na bank. Podobno cała szajka bandytów była uzbrojona w wiatrówki.. Moje wiatrówki! Wiem, bo sama je oznaczałam swego czasu. A moja wyjątkowa pierwsza wiatrówka pistolet stała się narzędziem w ręku szefa całej bandy. Na szczęście kilka miesięcy po napadzie złodzieje zostali złapani, a ja odzyskałam moją kolekcję.